Kobieto! Zacznij żyć w zgodzie z sobą! {….}

Mądre rzeczy coraz częściej zdarza mi się czytać. I tak sobie wczoraj wymyśliłam, że muszę zrobić coś, żeby wszystko co czytam i mnie inspiruje nie szło w przysłowiową próżnię. Pomysł jest – wkrótce więcej szczegółów na moim FP.

Dzisiaj temat szczególnie mi bliski. Trochę o asertywności, trochę o walczeniu o siebie i swoje marzenia, a wszystko w kontekście kobiecości i relacji międzyludzkich. A te jak wiadomo proste nie są.

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że „JESTEŚMY WYPADKOWĄ PIĘCIU OSÓB, Z KTÓRYMI NAJCZĘŚCIEJ PRZEBYWAMY.” – może pora zastanowić się czy to aby na pewno właściwe osoby?

Mój problem polega na tym, że nie jestem kobietą asertywną. I w ciągu kilku ostatnich lat mocno się to odbiło na mnie i na moim zdrowiu. Nie potrafię mówić nie. Może inaczej. Nie potrafiłam mówić nie. Próbuję to od jakiegoś czasu zmienić. Walczę z tym do tego stopnia, że trenuję asertywność w snach 😀 Matko jedyna jaka ja wstaję po takim śnie zmęczona, jakbym maraton przebiegła. Za to to chwilowe uczucie ulgi i satysfakcji tuż po przebudzeniu? BEZCENNE. No tak tylko, że we śnie to się po prostu dzieje. W życiu już tak cukierkowo nie jest.

Może Ty też znasz to uczucie, kiedy ktoś Cię o coś prosi, wzrok ma do tego błagalny, bo przecież on/ona zabiegana i tylko Ty jesteś ostatnią deską ratunku. Już teraz mówię Ci – nie jesteś. Albo ten moment, kiedy już się na coś zgodziłaś, no bo tak masz. Taka jesteś. I w chwili, kiedy wypowiadasz: „Jasne, nie ma sprawy”, Twoje wewnętrzne JA się buntuje. Jesteś na siebie zła, a no bo nie zgadzasz się z czymś, masz po prostu po babsku inne zdanie. Albo nie masz na coś ochoty, tak zwyczajnie. Albo co gorsze miałaś swoje plany, przecież do cholery też ważne. I tak koło się zapętla. Ty nie potrafisz powiedzieć nie, a inni są już przyzwyczajeni, że cokolwiek Ci na barki zrzucą, Ty się może lekko skrzywisz, ale jak zwykle na klatę przyjmiesz.

I tak jest w pracy. I tak samo masz w domu. A jak wychodzisz na babski wieczór i masz tego pecha, że przyjaciółka (może całkiem nieświadomie) do tych bardziej wygodnych należy to znowu jesteś w czarnej dupie. No bo to Twoja przyjaciółka, więc nie wypada powiedzieć nie. Uwierz mi – wypada! Ale jeszcze do tego wrócę.

woman-2287053_1920.jpg

Może się mylę, ale mężczyźni problemów z asertywnością nie mają. A jak mają, to są to raczej pojedyncze przypadki. Dlaczego tak sądzę? Bo oni, mówią nie i nie rozkładają tego co się stanie potem na czynniki pierwsze. Mają w czterech literach opinie innych, z innymi się też nie porównują. Kumpla od serca mają najczęściej jednego, a może małą watahę. Oni dyskutują i bronią swojego zdania jak lwy. A jak się komuś nie podoba, to już jego problem.

Oni nie potrzebują kółka wzajemnej adoracji. Im wystarczy kochająca kobieta, kumpel do drina albo konsoli i trochę świętego spokoju. Oni nie biorą na głowę tego czego brać nie muszą.

A co robimy my Drogie Panie? Próbujemy wszystkim i każdemu z osobna dogodzić. A jak coś się nam nie podoba to i tak w to brniemy. No bo jak powiedzieć teściowej, żeby nam słodyczy do domu nie znosiła, bo nas one nie rajcują? Nie daj Boże focha strzeli. Jak mądra kobieta to nie strzeli. A jak strzeli to cóż trudno. Nie zacznę się przecież opychać batonikami dla jej dobrego samopoczucia. Moje samopoczucie i zdrowie też są do cholery ważne!

stop-565609_1920.jpg

A najgorsza jest sytuacja, kiedy próbujesz zawalczyć o siebie. Zmieniasz całe swoje życie, co i tak już jest cholernie trudne. A w pracy Ci mówią, że chyba zwariowałaś. Przyjaciółka delikatnie wbija szpilę, mówiąc, że niekoniecznie dobrze robisz rzucając się na głęboką wodę. I do tego truskawka na torcie, jak mawia Tomasz Hajto, ktoś Cię wyśmiał. Ktoś ważny, ktoś bliski, albo zwykła znajoma. Ale wyśmiał.

I co Ty wtedy kobieto robisz? Pewnie to co ja robiłam jeszcze całkiem niedawno. Decyzję niby pojęłaś, ale nie śpisz teraz po nocach. Bo co powiedzą inni? Przyjaciółki (nie masz przecież jednej, a jak masz to naprawdę jesteś szczęściarą), koleżanki, znajome, sąsiadki. Co powie mama i siostra. O Boże, a co na to 300 znajomych, których masz na Fb?

Zastanów się czy, aby na pewno obchodzi Cię ich opinia? Ludzie, którzy sami nic nie robią, lubią komentować i dawać rady. Czują się wtedy lepsi. Tylko czy to oni mają się poczuć lepiej czy Ty?

Może wystarczą Ci dwie przyjaciółki, które będą Cię „wspierać w zdrowiu i chorobie” i zniosą od czasu do czasu odrobinę Twojego szaleństwa. Może na początek wystarczy kochający M. i Twoja pasja.

girl-677576_1920.jpg

Może pora wziąć sobie do serca słowa ks. Jana Kaczorowskiego: „ZAMIAST CIĄGLE NA COŚ CZEKAĆ, ZACZNIJ ŻYĆ, WŁAŚNIE DZIŚ. Jest o wiele później, niż Ci się wydaje.”

Nie namawiam Cię od razu do mówienia, wszystkim i wszędzie głośnego NIE. Namawiam Cię do życia w zgodzie ze sobą i wśród ludzi, którzy Cię wspierają ZAWSZE, a nie tylko wtedy, kiedy to im jest wygodnie.

car-1845573_1920

dubai-2048863_1920

Ty też jesteś SILNĄ KOBIETĄ, tylko może jeszcze o tym nie wiesz?

.m

Fot.: PIXABAY

4 thoughts

  1. Rany źle ze mną 😂. Mogę się pod tym podpisać obiema łapkami. Ja asertywność ćwiczę przed snem. Odgrywam wtedy w myślach tysiące scenariuszy rozmów które się nigdy nie odbędą 😂😂😂. Wtedy i tylko wtedy odmawianie mi wychodzi.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Bardzo ciekawy cytat z tym, że jesteśmy wypadkową 5 osób z którymi najczęściej przebywamy- po analizie stwierdzam, że bardzo prawdziwy!
    Co do samego tekstu, bardzo podoba mi się ujęcie asertywności z różnych stron. Ludzie zazwyczaj asertywność rozumieją prosto: „Człowiek asertywny to ten co mówi Nie”. A to tak naprawdę też ktoś kto żyje według swoich zasad, nie przejmuje się opinią innych i jest bardzo świadomy jak żyć aby kochać samego siebie nie krzywdząc nikogo wokół. Znaleźć taki balans jest trudno, ale nie jest to niemożliwe. Ponoć nawyk kształtuje się w nas kiedy zrobimy coś 40 razy. „Własnego zdania” z całą pewnością też można się nauczyć 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s