Sałatka na winie z czerwoną soczewicą {…}

I się zaczęło! Zbiorowa wszechogarniająca panika, że to już koniec lata. Nie godzę się na to. To jeszcze nie czas. Ale jakoś nie wpadam też w dziką rozpacz, bo słońce się na chwilę zbuntowało. Bo tak jak lato przyszło, tak kiedyś musi odejść. Jesień przyjdzie, prędzej czy później. Jasne, że jak każdy, zdecydowanie wolę to później.

Tylko czy kilka dni pochmurnego nieba daje nam prawo do zalewania internetu iście jesiennymi zdjęciami. Ile to już postów z tematyki: „Lato żegnam Cię” już widziałam? Za dużo. Tyle, że prawie uwierzyłam, że to czas już wyciągać z szafy płaszcze i sztyblety.

Kochani, może nie jest jeszcze tak źle?

Spacerujmy, cieszmy się końcówką lata, która przed nami i zamiast lamentować bierzmy z nieśmiałych początków jesieni to, co ma dla nas najlepsze!

Przydomowe ogródki pełne warzyw, pierwsze orzechy, słonecznik i jeszcze całkiem przyjemne wieczory … . Łapmy słońce i uśmiechy na ulicy. Bierzmy bezwstydnie garściami, bo to musi nam wystarczyć na długie, ponure wieczory, do których na szczęście jeszcze nie tak blisko.

Pogoda jest jaka jest, nie da się nad nią zapanować. Ja z nią nie dyskutuję. Potrafi być kapryśna, jak każda z nas. Ja te kaprysy rekompensuję sobie w kuchni. Zawsze szybko, kolorowo i bez ekstrawagancji. I tak natchniona polecam Wam dziś moją sałatkę na „winie” z czerwoną soczewicą.

2.jpg


Otworzyłam lodówkę, trochę poszperałam po szafkach i wszystko co się nawinęło w takie oto pyszności zamieniłam. Prosto, szybko i smacznie. Tylko tak akceptuję. Kolorowo i aromatycznie się w domu zrobiło i od razu deszcz mi nie straszny. 😉

Składniki:

  •  1 szklanka czerwonej soczewicy,
  •  6 średnich pieczarek,
  •  1 mała cukinia,
  •  1 burak,
  •  pomidorki koktajlowe do dekoracji,
  •  świeży szczypiorek,
  •  sól himalajska,
  • świeżo mielony pieprz,
  •  oliwa z oliwek.

Przygotowanie około 30 min. Buraka ugotowałam, następnie pokroiłam w kostkę i skropiłam oliwą z oliwek, doprawiłam solą, Piekłam w piekarniku 10 min. (Gotowany też smakuje w sałatce bardzo w porządku, ja po prostu wolę pieczone buraki.) Soczewicę płukałam w zimnej wodzie, do momentu, aż woda przestała być mętna. Zalałam wodą w proporcji 1:2. Gotowałam ok. 10 min. Po zagotowaniu trzeba uważać, żeby soczewica się nam nie rozgotowała. Na patelni podsmażyłam cukinię pokrojoną w grubą kostkę i pieczarki. Odsączyłam tłuszcz. na którym się smażyły. Posiekałam szczypiorek.

Wszystkie składniki wymieszałam, zanim jeszcze wystygły. Doprawiłam solą himalajską, świeżo mielonym pieprzem i oliwą z oliwek. Udekorowałam pomidorkami koktajlowymi.

Sałatkę można podawać zarówno na ciepło jak i na zimno.

Polecam ze świeżymi ziołami! U mnie ich dziś zabrakło. Domowy zielnik in progress! 😉

3.jpg

5.jpg

6.jpg

SMACZNEGO!!!!

m.

2 thoughts

  1. Nie taka końcówka lata straszna! Ja zawsze ciesze się na ten czas, bo to oznacza wrzesień. Wszystkie mamy siedzące w domu z przedszkolnym i szkolnymi dziećmi będą wiedzieć o co chodzi 😉 Ale przede wszystkim zaczyna się sezon na śliwki! I moje ukochane domowe powidła śliwkowe 😍 Gorąca kawa nigdy nie jest zbyt ciepła . A w chłodne albo deszczowe popoludnia można usiąść przy książce bez wyrzutów, że nie spędziliśmy go na spacerze czy placu zabaw. A sałatka wygląda przepyszne i kolorowo. Będę musiała kiedyś wypróbować, choć nigdy jeszcze nie jadłam soczewicy😲

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s