Zostałam mamą! I czego się w związku z tym o sobie nowego dowiedziałam?

Tak, mogę to w końcu powiedzieć. Jestem mamą! Nie, nie napiszę, że moje życie wywróciło się do góry nogami. Napiszę raczej, że do mnie i M. dopasował się, od dawna brakujący, trzeci element. A dzięki cudownej opiece M. i całej organizacji naszego życia, które M. wziął na siebie przez 30 ostatnich dni, ja miałam czas tylko dla siebie, a później cenny czas tylko z Hanią. Miałyśmy czas, żeby się poznać i spróbować się jakoś dogadać. Nie próbuję udawać, że omijają nas brudne pieluchy i nieprzespane noce, ale ominął nas szok związany z jej narodzinami i dezorganizacją życia. Dlaczego? Bo od bardzo dawna byliśmy na to przygotowani. Siedzę teraz przy komputerze i wydaje mi się, że Hania jest z nami od zawsze. ❤

4.jpg

Znajdź mnie na #instagramie i #twitterze!

Minął zaledwie miesiąc, a mi wydaje się, że minęła wieczność. Tylko 30 dni, a ja mam wrażenie,że dowiedziałam się o sobie więcej niż przez całe dotychczasowe życie. Wiem, brzmi górnolotnie. Ale to prawda. Przez ten czas wydarzyło się tyle, ile nie wydarzyło się przez cały poprzedni rok. To były cztery tygodnie, w których zostałam postawiona w kilkunastu skrajnie różnych sytuacjach. Prawie wszystkie były dla mnie nowe. Nie potrafię opisać ile przy tym wszystkim było dla mnie też zupełnie nowych emocji. I nie mam tutaj na myśli tylko narodzin Hani. Było tego dużo więcej. I właśnie ten czas sprawił, że dowiedziałam się o sobie wielu nowych rzeczy.


Wiem już, że:

1. Mam prawo do przeżywania gniewu. Jestem tylko człowiekiem. Jestem kobietą, która jak każdy ma swoje granice. Jeśli zostają one naruszone, mam prawo czuć złość, bez wyrzutów sumienia. To też jest część mnie i nie muszę jej już nigdy tłumić w sobie.

2. Mam prawo popełniać błędy i nie muszę być doskonała. Zawsze uważałam, że błędy popełniają ludzie słabi i słabością jest się do nich przyznawać. Teraz wiem, że nie ma ludzi doskonałych, a właśnie Ci najmądrzejsi uczą się na własnych błędach i szybko wyciągają z nich wnioski. I ja nie należę do wyjątków. Zawsze będę dążyć do doskonałości, ale już nie za wszelką cenę. Mam teraz inne priorytety.

3. Mam prawo do przedstawiania własnej opinii i do własnych poglądów. Zawsze! Bez żadnego ale. Dla mnie to trudne, jeszcze się tego uczę, ale wiem już, że jestem na dobrej drodze. To ja mam akceptować siebie, cały świat nie musi.

5.jpg

4. Jestem w porządku, nawet gdy inni mnie nie akceptują. Nie muszą. Takie ich prawo. Ja też nie akceptuję wszystkich. Kiedyś uważałam inaczej i każda negatywna opinia na mój temat bolała. Teraz liczy się dla mnie tylko to, co myśli o mnie M., mała Hania i kilka najbliższych mi osób. Reszta zaakceptuje mnie taką jaką jestem, albo nie.

6.jpg

5. Mam prawo czegoś nie wiedzieć. Do niedawna myślałam, że nie wiedzieć to wstyd. Co się zmieniło? To, że wstyd to nie wiedzieć i nie próbować się dowiedzieć. Wstyd to udawać najmądrzejszą, zamiast zapytać, sprawdzić. Człowiek uczy się przez całe życie. Banalne, a jednak takie prawdziwe.


Zapraszam Cię do odwiedzenia mojego profilu na PATRONITE.PL, a może właśnie Ty chcesz zostać moim patronem?


6. Mam prawo się denerwować, gdy się czegoś boję i pytać, gdy czegoś nie wiem. Strach to też część mnie. Czasem się pojawia. Nie da się go uniknąć. Teraz przynajmniej wiem, że nawet jeśli się pojawi, to prędzej czy później zniknie, a ja będę mądrzejsza o kolejne doświadczenie.

7. Jestem tak samo ważna jak inni ludzie. Nie ma od tego wyjątku. Są sytuacje, w których nic nie ma znaczenia. Pieniądze, status społeczny, wygląd. Człowiek to tylko człowiek. Są sytuacje, w których wszyscy jesteśmy równi i tak samo ważni.

8. Jestem cholernie silną kobietą! Wiem też, że chcieć to móc. Wiem, już na pewno, że tę siłę dają mi M. i Hania! Teraz mogę dużo więcej. I zniosę dużo więcej.

9. Mam wiele mocnych stron! Więcej niż mi się mogło wydawać. Tak i mam odwagę się do tego przyznać! Mało tego, zamierzam teraz z tych mocnych stron zrobić użytek i żadnej z nich nie zmarnować.

2.jpg

10. Jestem po prostu fajną babką!!! I wiesz co? Ty też!!!

11. Że nikt nie zrozumie kobiety tak dobrze, jak druga kobieta. Razem możemy więcej. Dziewczyny M. i M. – jeśli czytacie ten tekst, to jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie i bezcenne rady. Cholernie mądre z Was kobiety! Teraz jeszcze mocniej utwierdziłam się w dotychczasowym przekonaniu, że trzeba być czujnym i otwartym na nowe znajomości. Tyle fajnych i inspirujących kobiet chodzi po tym świecie! Ok Panowie, Wy też macie swoje zalety, ale nie o Was jest ten tekst 😉

3.jpg

Tak, te 30 ostatnich dni to był trudny, ale i wyjątkowy czas. Bogatsza o nowe doświadczenia ruszam śmiało dalej. Dalej dumnie przy boku przystojnego M. i od kilkunastu dni przy boku mojej ślicznej córeczki. ❤

Jeśli spodobał Ci się ten tekst udostępnij go swoim znajomym i polub mój FP na Fb. Serdecznie zapraszam! Każda Twoja reakcja na ten tekst jest dla mnie dodatkową motywacją do dalszej pracy!

.m

Fot.: Unsplash

11 thoughts

  1. Te punkty są ważne i myślę, że warto, aby ludzie czasem nad takimi tematami się zastanowili. Najczęściej wpływ na to ma jakaś sytuacja, zmiana życiowa, jak np. narodziny dziecka czy zmiana pracy. Zdrowia dla Ciebie i córeczki! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Czytając Twój tekst zastanawiałem się nad tym czy ja w nim znajduję coś dla siebie. I gdy zmieniłem rodzaj na męski, okazało się że wszystko 🙂 To takie proste „prawa”, a jednak tak trudno je zrozumieć i stosować w praktyce 😀 Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s