Chlebek bananowy z migdałami i kawałkami białej czekolady {..}

Nie ma się co na starość oszukiwać, Mistrzem kuchni to ja już raczej nie będę. Niestety w doskonaleniu mojej sztuki kulinarnej permanentnie przeszkadza mi moja daleko idąca niecierpliwość. I chociaż mam teraz dodatkową motywację do nauki gotowania i zagłębienia się w tajniki pieczenia, blado to wszystko jakoś wygląda. Nie, nie ja się tak łatwo nie poddaję, zapisałam sobie przecież czarno na białym w mojej liście 100 celów na 35 urodziny, że nauczę się kreatywniej gotować. I słowa zamierzam dotrzymać. Nie zmienia to jednak faktu, że przepisy, które trafiają prosto w moje serce, to te tak zwane, z jednej michy. Wrzucasz, mieszasz, wstawiasz do piekarnika i voilà!

Na szczęście, jest jeszcze nadzieja, że nasza rodzina z głodu nie pomrze, bo jakoś udaje nam się z M. całkiem przyzwoicie w kuchni uzupełniać. I tak na przykład ja uwielbiam kroić, siekać i sałatki różne, albo pasty i cuda takie różne uskuteczniać. A jak trzeba kawał mięcha na patelnię wrzucić, czy kotlety sojowe usmażyć i stać i doglądać i pilnować to M. ze swoją anielską cierpliwością, do kuchni wkracza. No i fajnie. Po co zmieniać coś, co działa jak dobrze naoliwiona maszyna? Co ja się będę zarzynać i pocić jeśli nie muszę. Kto powiedział, że każda KOBIETA musi w kuchni być alfą i omegą od razu? Ja nie chcę i na całe szczęście nie muszę.

Ale jak już w kuchni od wielkiego dzwonu jednak jestem, to lubię jak wszystko mi tam gra, tańczy i śpiewa. I dlatego odsyłam Was dzisiaj do fenomenalnego przepisu na chlebek bananowy! Cały przepis znajdziecie na blogu Kremowe Atelier – co ta dziewczyna tam wyrabia! Torty, aż się proszą – no zjedz mnie! Torty oczywiście podziwiam i za każdym razem wprawiają mnie w jeszcze większy zachwyt, ale zdecydowanie są, poza moim, cukierniczym zasięgiem. 😀 Na całe moje babskie szczęście na blogu można znaleźć przepisy dla TAKICH jak ja, co to jak widzą więcej niż jeden akapit w przepisie, to składają od razu broń. 😀

1.jpg

3.jpg

Cały przepis znajdziecie: TUTAJ!

Mój chlebek bananowy wzbogaciłam w przypływie weny, o mielone migdały i kawałki białej czekolady. No mówię Wam bajka! I od razu listopad się jakiś taki znośniejszy wydaje, prawda?

1

Jeśli spodobał Ci się ten tekst udostępnij go swoim znajomym i polub mój FP na Fb. Serdecznie zapraszam! Każda Twoja reakcja na ten tekst jest dla mnie dodatkową motywacją do dalszej pracy!

Smacznego!

.m

 

13 thoughts

  1. Super pomysł i chętnie wypróbuję przepis. Jeśli mogę coś podpowiedzieć (bo często wykorzystuję banany jako dodatek do ciasta), zmniejszyłabym ilość cukru lub w ogóle bym z niego zrezygnowała. Banany same w sobie są mega słodkie 🙂 ale z dodatkiem białej czekolady jeszcze nie próbowałam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s