Czy jesteś kobietą z klasą?

Przyjęło się, że o niektórych sprawach, po prostu się nie dyskutuje. Kobieta ma klasę, albo nie. I być może wsadzę tym wpisem kij w mrowisko, ale jakoś nie mogę się powstrzymać.

Temat kobiety z klasą wydaje się być już dość mocno oklepany, ale ja widzę to troszeczkę inaczej. Uwielbiam obserwować ludzi. Wiem, trochę to z mojej strony niegrzeczne tak gapić się tak na kogoś w tramwaju, na spacerze, przez okno, w kawiarni. Nie robię tego, bo jestem wścibska. Robię to, bo fascynuje mnie to jak bardzo wszyscy się od siebie różnimy. Wiadomo, że na mężczyznę zadbanego, z odjechanym zegarkiem na ręku (taki mój fetysz) miło się patrzy i na takiego, który ubiór ma nieprzeciętny też. Ale zawsze bardziej fascynowały mnie kobiety. Bo my babeczki, mamy jakby większe pole do popisu. Uwielbiam podziwiać strój, makijaż, biżuterię i dodatki wszelakie. Każda z nas jest inna, a jednak tyle nas łączy. Zawsze się znajdzie jakiś wspólny mianownik. Ciarki mam na plecach, kiedy widzę na ulicy kobietę, która strojem potrafi manifestować swoją odwagę i pewność siebie.

2

Z tych moich obserwacji często wynika, że daleko mi jeszcze do kobiety z klasą, ale do tej o której dokładanie teraz myślisz. Takiej na szpilce i ze skórzaną torebką idealnie dobraną do drogiego płaszcza. Daleko mi do kobiety z idealną fryzurą i czerwoną szminką, która nie znika z ust przez cały dzień. Mówiącej wysoce poprawną polszczyzną i z make’upem iście jak z planu filmowego. Fajnie, że takie kobiety też są.

Zdecydowanie nie po drodze mi również z kobietą, która uważa, że klasę ma zaciągając się papierosem obok dziecka i nie widzącej, stojącej tuż obok, kobiety w ciąży. Chcesz palić, pal. Tylko miej klasę i rób to tam gdzie trujesz tylko siebie. Mało to dla mnie też wytworne, kiedy widzę kobietę z kilogramem podkładu, rzęsami długimi i czarnymi jak autostrada, soczyście różową hybrydą, która szarpie w sklepie swoje dziecko. Szarpie, bo dziecko jest ciekawe i też chce wiedzieć, co leży na sklepowej półce. Szarpie, bo nie ma czasu, ani klasy za grosz, żeby do dziecka się schylić i wytłumaczyć, a może przytulić.

Pani w banku, która obsługuje mnie przy biurku z brudnymi paznokciami i włosami, które rozminęły się z szamponem, to jakoś też dla mnie damą nie trąci. Wiem, wiem. Każda z nas może mieć gorszy dzień. Ja też czasem przemykam do sklepu w ulanym kawą dresie. Ale raczej po ciemku, jak szansa na spotkanie tabunów ludzi jest już znikoma. Sytuacja jednak zobowiązuje, nie sądzicie?


Zapraszam Cię do odwiedzenia mojego profilu na PATRONITE.PL, a może właśnie Ty chcesz zostać moim patronem?


Jest jeszcze taki rodzaj kobiet z klasą, które plotkują, obgadują, dołki pod innymi kopią, klnąc przy tym siarczyście przy każdej nadarzającej się okazji. One wiedzą przecież najlepiej i nie omieszkają całemu światu swoich racji oznajmić. I mnie zakląć się w niejednej sytuacji zdarzy, nie przeczę, ale na szczęście w domowym zaciszu i to tylko dla osłuchanych już uszu M. – przy córce trzymam fason, zawsze.

O kobietach 60+, które klasę powinny mieć w żyłach zamiast krwi, też sporo można by napisać. Że przecież im się wszystko należy. Że jak w aptece, mimo że jesteś w 9 miesiącu ciąży, a kolejki nie ustąpisz to Cię takimi mało eleganckimi epitetami obrzucą. Że spodziewasz się po takiej Pani z klasą życiowej mądrości, a dostajesz żale i pretensje. Bywa.


Z tego mojego wpisu wynikać by mogło, że DAM wśród nas to już raczej nie wiele zostało. Jakby się tak powierzchownie przyjrzeć to fakt, dobrze nie jest. Na szczęście tych prawdziwych KOBIET Z KLASĄ wydaje mi się być jednak dużo więcej.

1.jpg

Bo dla mnie klasa u kobiety to nieprzeciętna uroda i nieschodzący z twarzy uśmiech.
To sportowe buty i gustownie opinająca ciało sukienka.
To niebanalny styl i pomalowane paznokcie.
To luźno spięte włosy albo zawadiacki warkocz.
To kuszące perfumy i błysk w oku.
To indywidualność.
To pasja.

3.jpg

To otwartość.
To wrażliwość na ludzką krzywdę.

To samorealizacja.

To niezależność.
To chęć do życia w każdym wieku.

To otwartość na przyjaźń i miłość.

To spełnienie.

To odwaga i pewność siebie.

To doświadczenie.

To bycie po prostu sobą.

To nieocenianie innych.

To dbanie o siebie i swoje zdrowie. Zawsze.

Tak, chyba mogę powiedzieć, że mam klasę i chciałabym, żeby w przyszłości moja córka też ją miała!

4

Jeśli spodobał Ci się ten tekst udostępnij go swoim znajomym i polub mój FP na Fb. Serdecznie zapraszam! Każda Twoja reakcja na ten tekst jest dla mnie dodatkową motywacją do dalszej pracy!

.m

Fot.: Unsplash

3 thoughts

  1. Fajny wpis. Dla mnie wyznacznikiem bycia kobieta z klasa to nie tyle ciuchy, na ktore kogos moze byc stac lub nie, ale glownie to to jak ludzie czuja sie przy mnie. Kobieta z klasa jest czula na potrzeby innych ale nie naiwna. No i nie taka sierotka Marysia. Kurcze trudny temat poruszylas😊😊😊. Ciezko nawet zdefiniowac znaczenie slowa klasa.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s