Krem do zadań specjalnych!

I nie ma się co dłużej oszukiwać, wiek zobowiązuje! Dlatego dzisiaj sprzedaję Wam mój pierwszy babski #lifehack! Dobijanie do trzydziestki zbiegło się u mnie z pierwszą ciążą i narodzinami mojej córeczki. Ciąża to był naprawdę odjazdowy czas. Czułam się świetnie i nie wiele musiałam robić, żeby wiecie, jakoś mimo wszystko, wyglądać. Hormony działały cuda! Włosy miałam gęste jak nigdy dotąd i żaden z nich nie zostawał na szczotce. Jakoś tak same się układały i błysk miały nielichy. Cerę też miałam niczego sobie. Zniknęły problemy z trądzikiem i suchą skórą. Chwilo trwaj wiecznie!